Aktualności

Biskup Adam Dyczkowski (1932–2021) – wspomnienie

publikacja / 11-01-2021
banner

Wieloletni biskup pomocniczy diecezji wrocławskiej szczególnie mocno zaangażowany w pracę z młodzieżą akademicką, nazywany przez przyjaciół i studentów „Harnaś”, bardzo otwarty, bardzo ufny, niosący pomoc każdemu potrzebującemu bez względu na okoliczności. Uwielbiał górskie wędrówki, jazdę na nartach i studenckie wieczorne agapy przy gitarze. Biskup Adam Dyczkowski zmarł 10 stycznia w Zielonej Górze. Co robił we Wrocławiu? Jakim był człowiekiem? Jak wspominają go dawni współpracownicy i podopieczni?

Adam Feliks Dyczkowski, urodzony 17 listopada 1932 roku w Kętach na Pogórzu Wilamowickim, z Dolnym Śląskiem związał się w 1952 roku, gdy wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu. Po pięciu latach, w czerwcu 1957 roku, z rąk bp. Bolesława Kominka przyjął we wrocławskiej katedrze święcenia kapłańskie. Studia miał kontynuować w Szwajcarii, władze komunistyczne odmówiły mu jednak paszportu, dlatego magisterium z zakresu filozofii chrześcijańskiej uzyskał na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim (1961), tam także ukończył studia doktoranckie (1965), specjalizując się w filozofii przyrody. Od tego czasu był nauczycielem akademickim m.in. we Wrocławskim Seminarium Duchownym i na Papieskim Wydziale Teologicznym, gdzie wykładał m.in. metafizykę, kosmologię i teodyceję. Pełnił także funkcję prefekta w żeńskim Liceum Ogólnokształcącym Sióstr Urszulanek we Wrocławiu.

Pierwszym miejscem posługi kapłańskiej ks. Adama Dyczkowskiego była parafia katedralna, w której od 1962 roku pracował jako wikariusz i katecheta. W 1969 roku abp Bolesław Kominek uczynił go duszpasterzem akademickim w Centralnym Ośrodku Duszpasterstwa Akademickiego we Wrocławiu. To wtedy rozpoczęła się jego przygoda z młodzieżą akademicką. Obok ks. Aleksandra Zienkiewicza „Wujka”, którego był najbliższym współpracownikiem, stał się twarzą słynnej wrocławskiej „Czwórki”. Był uwielbiany przez studentów, którym posługiwał na różne sposoby. Nazywany był przez nich „Harnaś” – to pseudonim wymyślony przez jego wieloletniego serdecznego przyjaciela jeszcze z czasów młodzieńczych, ks. Józefa Tischnera, z którym wielokrotnie przemierzał górskie szlaki, m.in. beskidzkie i tatrzańskie. Razem wędrowali, razem jeździli także na nartach. Ponadto Adam Dyczkowski należał do kręgu tych kapłanów, którzy szusowali na nartach razem z ks. Karolem Wojtyłą. Jak wspominają jego przyjaciele, gdy Wojtyła, już jako papież, nie mógł jeździć na nartach, ponoć powiedział do Dyczkowskiego: „Adasiu, nie pojeździmy już na nartach, ale całe szczęście, że zaczęliśmy się psuć od nóg, a nie od głowy”.

Posługa duszpasterska dla młodzieży akademickiej okazała się nie tylko powołaniem ks. Dyczkowskiego, ale też ogromną pasją. Studentom poświęcał każdą wolną chwilę. Nie tylko głosił dla nich rekolekcje i chodził z nimi na pielgrzymki na Jasną Górę, ale także wędrował z nimi po górach, udzielał porad życiowych, błogosławił małżeństwa, chrzcił dzieci i służył wszelką pomocą we wszystkich trudnych chwilach. Lubił spędzać czas w gronie młodzieży. Te chwile uważał za najszczęśliwszy okres w swoim życiu, choć miał świadomość, że każdy jego krok bacznie obserwują służby bezpieczeństwa. W późniejszych latach, już jako biskup pomocniczy, wielokrotnie wizytował duszpasterstwa akademickie, a przede wszystkim upominał się o legalizację Niezależnego Zrzeszenia Studentów. Był także zwolennikiem utworzenia Katolickiego Zrzeszenia Studentów, na co jednak władze komunistyczne nie wyraziły zgody. Jak wspominają Paweł Skrzywanek i Krzysztof Jakubczak, ks. Adam Dyczkowski uwielbiał przesiadywać ze studentami na wieczornych agapach, podczas których grano na gitarze i śpiewano rozmaite, niekiedy powstałe ad hoc, piosenki. Uwielbiał kolędowanie w gronie studenckim, a jego ulubioną kolędą była „Oj, Maluśki, Maluśki”. Zawsze otwarty i skory do pomocy wszystkim bez względu na to, czy były to osoby wierzące, czy też nie. Wielokrotnie interweniował w sprawie studentów zatrzymanych podczas akcji happeningowych i strajkowych. Za swoje zaangażowanie i poświęcenie na rzecz młodzieży akademickiej oraz integrację wrocławskiego środowiska akademickiego w 1991 roku został uhonorowany – jako pierwszy – nagrodą Kolegium Rektorów Uczelni Wrocławia i Opola. W okresie wrocławskim udzielał się także w Klubie Inteligencji Katolickiej we Wrocławiu, a oprócz tego przez ponad 20 lat był diecezjalnym cenzorem wydawnictw kościelnych.


Wieczór kolęd w Duszpasterstwie Akademickim „Dorotki” we Wrocławiu, styczeń 1986 roku. Biskup Adam Dyczkowski pośrodku z krzyżem na piersi, pierwszy od lewej ks. Andrzej Wójciak, ówczesny duszpasterz DA „Dorotki”, pośrodku w okularach ks. prałat Czesław Tuzinkiewicz. Fot. ze zbiorów Pawła Skrzywanka

Do godności biskupiej ks. Adam Dyczkowski został wyniesiony w roku trzech papieży. W lipcu 1978 roku Paweł VI mianował go biskupem tytularnym Altavy i biskupem pomocniczym ordynariusza wrocławskiego, nominację potwierdził Jan Paweł I, zaś uroczystego ogłoszenia dokonał Jan Paweł II. Sakrę biskupią otrzymał pod koniec listopada 1978 roku z rąk ówczesnego arcybiskupa metropolity wrocławskiego ks. Henryka Gulbinowicza. Jako zawołanie swojej posługi biskupiej przyjął słowa Sursum corda (W górę serca). Do jego zadań jako biskupa pomocniczego wrocławskiego, którym pozostawał w latach 1978–1992, należała m.in. opieka nad duszpasterstwami młodzieży akademickiej, inteligencją, harcerzami i środowiskami zawodowymi. Aktywnie działał także na arenie ogólnopolskiej, m.in. pełniąc obowiązki krajowego duszpasterza służby zdrowia. Według przyjaciół był jedną z niewielu – o ile nie jedyną – osobą, do której kard. Henryk Gulbinowicz miał pełne zaufanie. Zazwyczaj to on reprezentował metropolitę wrocławskiego na uroczystościach akademickich, m.in. na inauguracjach roku akademickiego i Święcie Nauki Wrocławskiej. Jego szczerość i otwartość wobec ludzi uznawano niekiedy za niebezpieczną w realiach politycznych przed 1989 rokiem, on jednak zdawał sobie z tego sprawę i bardzo uważał.


Inauguracja roku akademickiego na Uniwersytecie Wrocławskim, Aula Leopoldyńska, październik 1990 roku. Od lewej siedzą: Bogdan Zdrojewski – prezydent Wrocławia, prof. Roman Duda – senator z Wrocławia, późniejszy rektor Uniwersytetu Wrocławskiego, bp. Adam Dyczkowski, prof. Bogusława Jeżowska-Trzebiatowska. Fot. ze zbiorów Pawła Skrzywanka
Biskup Adam Dyczkowski podczas uroczystości z okazji święta 3 maja 1981 roku. Fot. NN / zbiory Ośrodka „Pamięć i Przyszłość”

We Wrocławiu bp. Adam Dyczkowski angażował się w wiele bieżących spraw i brał udział w niemal wszystkich najważniejszych wydarzeniach. Odegrał niebagatelną rolę w latach 80. XX wieku, angażując się w działania NSZZ „Solidarność” i wspierając jej działaczy. Jak wspomina Józef Pinior, bp Adam Dyczkowski był jedną z niewielu osób wtajemniczonych w sprawę słynnych 80 mln zł należących do dolnośląskiej „Solidarności”, a ukrytych w domu arcybiskupim na Ostrowie Tumskim. Najczęściej to właśnie on kwitował odbiór środków. Władysław Frasyniuk wspomina, że w czasie stanu wojennego, gdy potajemnie opuścił teren FAT-u tuż po spacyfikowaniu strajku, to właśnie bp Dyczkowski udzielił mu schronienia – w jego pokojach gościnnych mógł wziąć kąpiel, zjeść i odpocząć. Jak dodaje Frasyniuk, bp Dyczkowski swoją postawą reprezentował klasyczny model księdza, którego nie interesowało to, czy ktoś jest wierzący, czy nie, ale to, że jest dobrym człowiekiem i potrzebuje pomocy. Jego przyjaciele z tamtych lat mówią jednogłośnie: „Jeśli ktoś potrzebowałby koszuli, to biskup ściągnąłby z siebie swoją i mu podarował”.

Pomoc bp. Adama Dyczkowskiego w tym okresie miała także inny charakter. Jak wspomina jego przyjaciel prof. Andrzej Wiszniewski, były rektor Politechniki Wrocławskiej, biskup obecny był na wszystkich rozprawach sądowych w procesie przeciwko działaczom „Solidarności” na Politechnice Wrocławskiej. Uczestniczył także w rozprawach przeciwko działaczom wywodzącym się z kręgów uniwersyteckich. Jego wstawiennictwo duchowe oraz fizyczna obecność na rozprawach nie tylko podnosiły na duchu, ale z pewnością nie pozostały bez wpływu na wyroki, jakie zapadły (władze komunistyczne usiłowały wpłynąć na wyroki, bo uważały, że są one zbyt łagodne).

W chwili powołania Arcybiskupiego Komitetu Charytatywnego w 1981 roku bp Adam Dyczkowski włączył się w jego działalność. Razem z innymi księżmi, m.in. ze swoimi przyjaciółmi – ks. Aleksandrem Zienkiewiczem oraz ks. Andrzejem Dziełakiem, odwiedzał internowanych m.in. w Głogowie i Gołdapi. To on był autorem wytycznych dotyczących stanowiska episkopatu Polski wobec osób internowanych. Episkop żądał gwarancji możliwości kontaktu internowanych z rodziną, dostępu do książek i czasopism bez cenzury, opieki medycznej, a przede wszystkim humanitarnego traktowania. Na podstawie tych wytycznych z internowania zwalniane były osoby chore, starsze oraz takie, których rodziny pozostawały za granicą.

Biskup Dyczkowski angażował się także w wiele innych działań i przedsięwzięć. Był przewodniczącym Dolnośląskiego Komitetu Odrodzenia Harcerstwa, należał do Towarzystwa Przyjaciół Ossolineum, nie zabrakło go także w społecznym Komitecie Odbudowy Panoramy Racławickiej. Zaangażowany był także w powstanie Studium Społecznej Nauki Kościoła działającego przy kościele pw. św. Elżbiety. Brał udział w organizacji Dni Kultury Chrześcijańskiej, współpracując blisko m.in. z Rafałem Dutkiewiczem, późniejszym prezydentem Wrocławia, a także ze zmarłym niedawno o. Maciejem Ziębą OP, wówczas jednym z szefów wrocławskiego KIK-u. W tamtym okresie Adam Dyczkowski przyjaźnił się także z Krzysztofem Zanussim, znanym reżyserem. Jedną z ostatnich aktywności ks. Dyczkowskiego we Wrocławiu było przewodniczenie uroczystościom odsłonięcia pomnika i pochówku ofiar stalinizmu na cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu.


Biskup Adam Dyczkowski podczas jednego z posiedzeń Klubu Inteligencji Katolickiej w Kłodzku w latach 80. XX wieku. Fot. NN / zbiory Ośrodka „Pamięć i Przyszłość”

Ceniony i lubiany przez wrocławian bp Adam Dyczkowski w 1992 roku został przeniesiony na urząd biskupa pomocniczego nowo powołanej do życia diecezji legnickiej. Rok później został ordynariuszem diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, na czele której stał w latach 1993–2007. Tam z charakterystyczną dla siebie energią prowadził aktywną działalność duszpasterską i organizacyjną. W 2002 roku ukazała się przygotowana przez jego współpracowników i przyjaciół księga pamiątkowa „Sursum corda”. Księga pamiątkowa ku czci Księdza Biskupa Adama Dyczkowskiego (red. A. Brenk, Poznań 2002).

W wieku 75 lat bp Adam Dyczkowski złożył rezygnację ze sprawowanego urzędu i zamieszkał w Domu Księży Emerytów w Zielonej Górze. Będąc biskupem seniorem, otrzymał wiele odznaczeń i wyróżnień, m.in. Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (2018), tytuł honorowego obywatela Głogowa, Gorzowa Wielkopolskiego i Zielonej Góry (2008) oraz gminy Pszczew (2010), doktorat honoris causa Uniwersytetu Zielonogórskiego (2011), tytuł Zasłużony dla NSZZ „Solidarność” (2015) oraz tytuł Człowieka 30-lecia Wolnej Polski (2019).

Zmarł w niedzielę 10 stycznia 2021 roku, stając się kolejną ofiarą COVID-19.

dr Marek Mutor
dyrektor Centrum Historii Zajezdnia
współpraca Kamilla Jasińska, Paweł Skrzywanek